Trenujesz zimą, jeździsz i wygrywasz latem

Zdań kilka na temat treningu kolarskiego w zimie.

Biorąc pod uwagę wariant dla kolarza mieszkającego w Polsce, gdzie zima daje nam zawsze w kość, choć we Wrocławiu nawet w grudniu i to przed świętami udało się zrobić kilku godzinny trening :), bardzo istotnym sprzętem jest urządzenie to treningu stacjonarnego. Trenażer czyli słynna ” rolka” i jazda na niej to nie tylko trening kolarski, ale też praca nad wytrzymałością psychologiczną.

Rafał Mikołajczyk w domu

Dla mnie to praca też nad swoja „głową”. Najmocniejsi zaprogramują się i będą w stanie w okresie zimowym podołać monotonnej jeździe w  mieszkaniu. Można oczywiście oglądać coś w TV i nie mieć poczucia monotonii, jednak mnie to osobiście dekoncentruje i nie praktykuje:P

Jazda na szosie jest czymś wyjątkowym i magicznym, ale treningi na trenażerze w okresie zimowym są w stanie znakomicie poprawić mi, ekonomikę jazdy, siłę i technikę ( kadencję ).Na trenażerze głównie wykonuje treningi wytrzymałości siłowej. Trenuję już 3 zimę i zawsze odczuwam znaczące różnice po 3 miesiącach treningu w domu. Od marca 2016 zacząłem trenować z pomiarem mocy, wiec tak naprawdę dopiero zima 2016/2017 daje poczucie efektownej i odpowiedniej pracy. Trenuje na urządzeniu Lemond Revolution i zapewniam każdego kolarza, że lepszego nie ma. Chodzi o to, że to naprawdę jest rewolucyjne urządzenie. Daje poczucie realnej jazdy na szosie. Zastosowana technologia świetnie naśladuje bezwładność toczenia się roweru. Jazda odbywa się, bez użycia koła, ponieważ łańcuch umieszczony jest na kasecie zamontowanej do Lemonda i to wszystko obraca się swobodnie. Najważniejsze jest to naturalne uczucie podczas kręcenia, bez żadnych opóźnień, gdy zwalniasz lub zmieniasz przełożenia. Już dawno powiedziałem swojemu staremu trenażerowi „do widzenia”.

Trening zimowy kolarza nie powinien się tylko kojarzyć z trenażerem. Przez okres zimowy trzeba pojawić się obowiązkowo na basenie i siłowni. Praca z „żelastwem” jest niezmiernie potrzebna do celów ogólnorozwojowych. Przy parakolarstwie, a zwłaszcza w mojej grupie startowej, gdzie największą rolę odgrywa górna partia mięśni i do tego zaledwie kilka mięśni, siłownia jest fundamentem mojego kompleksowego treningu.

Pływam w zimie z wielu powodów i nie tylko wydolnościowych – basen dla kolarza jest bardzo dobrą przeciwwagą do pozostałych elementów treningowych, dlatego jeśli jest taka możliwość to z niej na 100% korzystam.

Reasumując, aby być dobrze przygotowanym do sezonu kolarskiego fajnie było by:

 

  • jeździć na szosie do pierwszego śniegu
  • mieć dużo samodyscypliny i wytrwałości na trenażerze
  • spędzić dużo czasu na siłowni
  • odwiedzić basen

 

Najpierw trzeba być sportowcem a potem można stać się kolarzem.

Kontakt

^